Witajcie! Niestety znów od 2 tygodni nie byliśmy pod wodą bo pogoda jest okropna, wieje, pada śnieg a na zatoce sztorm. Tak ma być jeszcze do końca tygodnia.

Jak na razie udało nam się zakończyc badania w jednym z trzech zaplanowanych miejsc. Zrobiliśmy zaledwie 20 nurkowań (od listopada), choć planowaliśmy w sumie około 50. A do końca wyprawy zostało nam jeszcze tylko około 5 tygodni. Będziemy szcześliwi jak uda nam się zrobić jeszcze pełną dokumentację fotograficzną drugiego zaplanowanego obszaru podwodnego. Powinno się nam to udać w jakieś 7-8 nurkowań. Jeśli pozwoli na to pogoda zamierzamy schodzić pod wodę 2 razy dziennie.

Miejsce to znajduje się w odległości około 8 km od stacji, w głębi fiordu Ezcurra i jest dostępne tylko zodiakiem (około pół godziny płynięcia). Będziemy nurkować w odległości około 200m od ściany lodowca o malowniczej nazwie Emerald Icefall czyli Lodospady Szmaragdowe. Przy dobrym oświetleniu rzeczywiście mają taki odcień. Nisetety dziś (podobnie jak w czasie kilkunastu ostatnich dni) niebo jest ołowiane, widocznoiść wynosi zaledwie 500m a gnany lodowatym południowym wiatrem od Kontynentu Antarktycznego śnieg pada poziomo. Wesołym akcentem w tym niegościnnym środowisku są baraszkujące na świeżym śniegu dziesiątki uchatek antarktycznych (które widze teraz przez okno stacji).

PS. Taka mamy pogode za oknem. I tyle uchatek.
Z gorącymi pozdrowieniami
TOMEK i MICHAŁ