|
W pierwszym tygodniu marca 2006 miała miejsce wyprawa do Sharm el Sheikh na półwyspie Synaj w której
udział wzięli: Elżbieta Jurek, Agnieszka Fąfara, Monika Jeziorska, Katarzyna Soprych, Edyta Wołowiec, Michał Soprych, Cezary
Radomski, Kamil Biskup, Paweł Grosicki, Piotr Kowalczyk, Piotr Sadza, Krzysztof Szwagierczak, Leszek Czyżyński oraz maskotka
wyprawy Oleg Magdziarz Ibrachim el Nur. Wyjazd ten był inny niż wszystkie , ponieważ skupił grupę ludzi o niesamowitym poczuciu
humoru. Jedną z ulubionych zabaw stało się wrzucanie do basenu osób znajdujących się zbyt blisko jego krawędzi i to nie koniecznie
w strojach kąpielowych. Nikt nie odważył się chodzić z komórką w kieszeni! Niejednokrotnie wrzucający wpadali dla towarzystwa
z wrzucanymi. Kelner po pozostawieniu drinka bał się przyjść po zapłatę gdy usłyszał pytanie: Umiesz pływać?
Nieprawdopodobna
atmosfera panowała również na łodzi. Zabawa połączona z muzyką i tańcem na górnym pokładzie sprawiała również wiele radości załodze
łodzi Venture należącej do technicznej bazy Divers Lodge. Dobry nastrój udzielił się chyba również morzu które dało nam
niepowtarzalne zjawisko! Pewnego dnia gdy wracaliśmy z Tiran Island przed dziobem pojawiła się ogromna rodzina delfinów! Stado
liczyło minimum pięćdziesiąt sztuk! Były po prostu wszędzie! Kapitan zręcznie manewrując łodzią podrywał na fali dziobowej
co rusz to nowe grupy tych fantastycznych zwierząt! Widowisko trwało ponad pół godziny. Ogromne wrażenie robiły te najmniejsze
delfiny pływające z matkami chcąc jak gdyby się popisać przed publicznością nie doskonale jeszcze wyskakiwały z fal jak małe
dzieci na trampolinie! Wyjazd miał również wymiar szkoleniowy! Kurs nurkowań głębokich „Deep Diving” w organizacji
SDI ukończyli: Edyta Wołowiec, Oleg Magdziarz, Piotr Sadza oraz Krzysztof Szwagierczak! Ela Jurek została nurkiem OWD SDI.
Piątego
dnia pobytu zorganizowaliśmy wyjazd do legendarnych miejsc nurkowych w Dahab t.j. Blue Hole i Canyon. Nurkowanie w Blue Hole
jak zwykle dostarczyło ogromnych wrażeń! Widok ogromnej dziury z wyjściem na otwarte morze chyba każdemu przyspiesza oddech!
Po wyjściu z wody wyrazom zachwycenia nie było końca! Nasi kierowcy znowu dali popis rozpędzając japońskie busy do 150 na godzinę
a w drodze powrotnej, już po zmroku atrakcją było całkowite gaszenie świateł, co sprawiło nam wiele emocji! Udany pobyt zakończono
kolacją na łodzi przyrządzoną o godzinie 12 w nocy jak zwykle przy muzyce i tańcu! W wesołej atmosferze opuściliśmy Egipt o
godzinie 19.45 czasu egipskiego z 5-cio godzinnym opóźnieniem. Nie popsuło to jednak dobrej atmosfery ponieważ wspomnieniom nie
było końca! Jednakowoż wszyscy są zgodni! Tego się nie da opowiedzieć, trzeba to przeżyć!
p.s.
Dziękuję wszystkim uczestnikom imprezy za wspaniałą zabawę zarówno nad jak i pod wodą, jak również życzę sukcesów w nurkowaniu.
Jacek „JOKER” MUSIAŁ
|