Powrót do strony głównej

 

 


WHAT  HAPPENED TO Sheck EXLEY?

by Bill HAMILTON, Gordon DAUGHTERY, Ann KRISTOVICH, and Jim BOWDEN.

na podstawie artykułu "PRESSURE" UNDERSEA HYPERBARIC MEDICAL SOCIETY’S


6 kwietnia 1994 roku podczas próby osiągnięcia dna w ZACATON (zbiorniku w północno-wschodnim Meksyku), zginął płetwonurek jaskiniowy oraz odkrywca Sheck EXLEY.  Analiza poniższa przedstawia warunki oraz okoliczności, na tyle na ile możemy je odtworzyć oraz próbuje odpowiedzieć na pytanie - co było przyczyną śmierci Shecka. Celem artykułu nie jest gloryfikowanie czy popieranie rekordowych eksploracji ani ocena takiej działalności, artykuł ma wartość jedynie dla innych odkrywców. Są to zebrane razem fakty oraz kilka spekulacji.

Blisko czterdziestopięcioletni Exley, zginął eksplorując studnię-cenot Zacaton, w Meksyku, miejscem jego poprzednich rekordów. Zacaton jest najprawdopodobniej najgłębszym wypełnionym wodą szybem na świecie ma co najmniej 333 metry głębokości. EXLEY nurkował wraz z Jimem BOWDENEM w ramach jego projektu "El Proyecto de Buceo Profundo". Tego dnia nurkowali oddzielnie, jednak w tym samym czasie i z wykorzystaniem podobnych technik.

BOWDEN i EXLEY zanurzyli się przy linach opustowych oddaleni od siebie o około 9 metrów. Jim BOWDEN rozpoczął nurkowanie kilka sekund przed EXLEYEM, zanurzenie miało trwać około 10-12 minut. Płetwonurkowie poruszali się przy linie nie mając z nią bezpośredniego kontaktu. Z punktu widzenia dekompresji oraz rozporządzania mieszankami oddechowymi, im szybsze zanurzanie, tym lepiej, jednak zbyt nagłe zanurzanie może zwiększyć Neurologiczny Syndrom Zespołu Wysokich Ciśnień (High Pressure Nervous Syndrome HPNS). Obaj płetwonurkowie doświadczyli objawów HPNS w czasie poprzednich nurkowań i planowali zmniejszyć prędkość zanurzania się do mniej niż 30 m/min na 229 metrach. Płetwonurkowie używali powietrza do głębokości 92 m, gdzie Exley zatrzymał się na chwilę, aby podczepić butlę z powietrzem do liny (na około 90 metrach). Bowden używał natomiast małej butli "pony" przymocowanej na plecach jako źródła powietrza. Przełączenie na "travel mix”, TMX 10,5/50 (10,5% O2, 50% He, odpowiednio N2), na zanurzenie od 89metrów do179 metrów.

Obaj, Bowden i Exley wybrali mieszaninę denną, która dawała tolerowaną dawkę PPO2 mniejszą niż 2,0 ata oraz END - 84 metry na 298 metrach. Te poziomy były znane i akceptowane przez obu nurków, jako że ekspozycja na maksymalnej głębokości byłaby krótka, a nie dlatego że wyższe PPO2 skraca długość dekompresji kosztem wzrostu ryzyka CNS-u. Nurkowie techniczni mają zalecane PPO2 mniejsze niż 1,4 ata. (więcej aquaCorps N7, "Blueprint For Survival Revisited"). Bowden używał TMX 6,4/31 a Exley TMX 6/29 (uzyskanego metodą dodawania helu do powietrza). Obaj płetwonurkowie do napełniania kamizelek (BC) używali gazu ze źródła mieszaniny dennej.

Sheck miał około 11254,5 litry (369 stóp sześciennych) mieszaniny dennej w dwóch wielkich butlach na plecach. Miał także dwie butle po bokach – aluminiowe nabite do 240 atm, z TMX 10,5/50. Jim Bowden miał 12055,8 litrów TMX 6,4/31 w dwóch butlach i po jednej stronie aluminiową butlę („80”) po drugiej stronie butla zawierała TMX 10,5/50. Butle wypełnione mixami dekompresyjnymi były podwieszone na odpowiednich głębokościach dwa dni przed nurkowaniem. Wydłużona dekompresja składała się z mieszanin powietrznych, bogatego nitroksu, mieszaniny argonu z tlenem oraz tlenu.

Nie ulega wątpliwości, że gospodarka gazowa przy nurkowaniach tego typu oraz staranne planowanie to podstawa. Przy ciśnieniu otoczenia równym 30 atmosfer czyli na 298 metrach ilość gazu z normalnej butli pojemności 20 litrów wystarczy na oddychanie przez 2-3 minuty – lub mniej przy wysiłku. BOWDEN i EXLEY założyli sobie konkretny rytm oddychania, którego mieli przestrzegać: powolne głębokie oddechy, co miało wyważyć zużycie gazu oraz hipo-wentylacją (niedotlenieniem), która prowadzi do wzrostu CO2 w organizmie. Zmiana rytmu oddychania, może zmienić całe zużycie gazu.

BOWDEN sprawdził zużycie gazu na 268 metrach. Spodziewał się, że pozostanie mu 120 atmosfer a miał już tylko 60. Uświadomił sobie, że musi zakończyć zanurzanie na głębokości 276 metrów. Podczas dekompresji przy linie, BOWDEN widział nie używane butle dekompresyjne EXLEY’A i już wiedział, że ten się nie wynurzył. Grupa zabezpieczająca zorientowała się w 18 minucie nurkowania, kiedy bąble przestały się pokazywać. BOWDEN zakończył swoją blisko dziewięciogodzinną dekompresję i wynurzył się – z bólem w obojczyku. Podano mu tlen, kortykosterdy oraz nawodniono go.

Analizy nie wykazały powodu takiego zużycia gazu. Wcześniej, w grudniu 1993 roku, BOWDEN zanurkował w tej samej konfiguracji na 238 m, potwierdzając przewidywane zużycie mieszanin, tak samo jak przy nurkowaniach na 222 m oraz 150 m. Podobnie Sheck – prawidłowe przewidywane zużycia gazu oraz jego faktyczne zużycie potwierdził nurkując w BUSHMANSGAT.

BOWDEN podkreśla, że nawet drobna zmiana w częstotliwości oddechów – ponad 5-6 oddechów na minutę, tłumaczy zwiększoną konsumpcję gazu w tym nurkowaniu. Obaj nurkowie planowali zwolnić tempo opadania na 209 m używając jacketów/KRW napełniając je cennym bottom mixem czyli mieszaniną denną. Dodatkowo Exley, który rozpoczynał nurkowanie z mniejszą ilością gazów niż Bowden zwolnił na 84 m, aby pozostawić tam butlę z powietrzem, użytą w początkowej fazie nurkowania.

Następnego dnia po nurkowaniu członek zespołu – dr.KRISTOVICH z innymi wrócili, aby zebrać sprzęt z obu lin. Planowano wyciągnąć całą linę na powierzchnię. Podczas tej operacji wydobyto ciało EXLEY’A. Lina była zaplątana wokół rąk płetwonurka oraz wokół zaworów bocznych butli. Nie były zaplątane zawory butli na plecach, ani płyta, ani żadna część kamizelki. Maska i pozostały sprzęt były na swoim miejscu. Płetwonurek nie miał w ustach automatu. Kamizelka zawierała gaz, inflator funkcjonował bez zarzutu. Komputer na ręku pokazał maksymalną głębokość 270 metrów. Manometr przy butlach na plecach pokazał 30 atmosfer, najniższe ciśnienie, przy którym możliwe jest dostarczenie powietrza do automatu na tamtej głębokości. Jeden automat był nie zaczepiony i w tej butli ciśnienie wynosiło 30 atmosfer. Druga butla miała 240 atmosfer a automat był zaczepiony. Późniejsza analiza gazów na zawartość tlenu wykazała, że mieszaniny były pod tym względem odpowiednie. Wyniki sekcji zwłok nie wskazały na przyczynę wypadku. Miał na to wpływ czas, który upłynął od śmierci – trzy dni oraz skutki wynurzenia ciała bez dekompresji.

CO ZATEM POSZŁO NIE TAK ?

Pewności nie będziemy mieli nigdy. Najprawdopodobniej Shack dotarł do punktu , w którym niemożliwe stało się mechaniczne napełnienie kamizelki/jacketu i okręcił się liną, aby ustabilizować pozycję i rozwiązać ten problem. Jego maksymalna głębokość to 270 m. Exley mógł się wynurzyć jakieś 20 metrów lub więcej, ale tego nie można stwierdzić z całą pewnością z uwagi chociażby na to, że lina była cięta przy wyciąganiu z wody. Sposób, w jaki lina oplatała ciało płetwonurka, sugerował że nie stało się to przypadkiem, nawet jeśli wystąpiły drgawki. Także duże doświadczenie EXLEY’A sprawiało, że uznano to za mało prawdopodobną hipotezę.

Pojawia się pytanie, czemu miał tak mało gazu? Exley zawsze kontrolował zużycie mieszaniny oddechowej i jego źródło, lecz na skutek szybkiego zanurzania się a co za tym idzie zespołu wysokich ciśnień – HPNS, mógł przestać być świadomy sytuacji do momentu, aż było za późno. END dla jego mieszaniny była głębokość około 75 metrów na głębokości 270 metrów, dla Exley’a poziom komfortowy, lecz także możliwa przyczyna wielu różnych problemów. Gęstość gazu na tej głębokości to 14 g/l, odpowiednik oddychania powietrzem na 106 metrach. Opory oddechowe oraz świadome wolne oddychanie niewątpliwie przyczyniły się do wzrostu poziomu CO2, co również wpłynęło negatywnie na płetwonurka.

Exley zużył część swojego TMX podróżnego 10,5/50 na zanurzenie się, ale nie zużyłby gazu do 30 atmosfer w tej części nurkowania. Gaz podróżny (travel mix) mógł zostać zużyty, lecz bardziej prawdopodobne jest, że Exley oddychał nim, kiedy TMX 6/29 mu się skończył. To była „gorąca” mieszanka na 270 m, a PPO2 było by 2,9 ata; END 130 m, a gęstość gazu 21 g/l, odpowiadająca oddychaniu powietrzem na 154 m! Można by nim oddychać, podczas szybkiego wynurzania się, jeśli wszystko inne było by pod kontrolą. Dokładając nawarstwienie się neurologicznej nadczynności (neurological hyperactivity buildup), możliwe jest wystąpienie toksyczności tlenowej CNS i jej objawów: drgawek lub utraty przytomności. Fenomen zwany "deep water blackout"(mroczki głębokiej wody) doprowadził wielu płetwonurków (pod wpływem stresu) do utraty przytomności bez drgawek. Dokładny przebieg tego zjawiska, poza przyczyną nie jest znany.

Nie można też całkowicie wykluczyć awarii sprzętu. Wzbudzenie automatu na dużej głębokości mogło doprowadzić do gwałtownej utraty mieszaniny oddechowej.

PODSUMOWANIE:

Najbardziej prawdopodobne jest to, że Shack zaniedbał “gospodarkę gazami”, spadł za nisko na gazie dennym i nie mógł kontrolować pływalności, a więc nie mógł się wynurzyć. Przyczyna nie jest jasna, lecz tu może być kilka czynników składających się na to: HPNS wraz z efektem narkotycznym azotu oraz kumulacja CO2. Ustabilizował pozycję za pomocą liny opustowej, okręcając nią ramiona, i był zmuszony przełączyć się na TMX 10,5/50 na głębokości przynajmniej 246 m, w następstwie czego przeważył wpływ HPNS-u, hyperoxii, wysiłek, kumulacja CO2, i na dodatek narkoza azotowa.

Wypadek mógł być fizycznym następstwem jakiejś choroby , o której EXLEY wiedział lub nie, która mogła doprowadzić do jego śmierci lub omdlenia również każdego innego dnia, w trakcie innych czynności, nie mających nic wspólnego z nurkowaniem. Nie można wykluczyć również usterki mechanicznej, czegoś co mogło spowodować utratę gazu lub szybkie jego wykorzystanie.

R.W. Bill HAMILTON, Ph.D., jest lekarzem-fizjologiem, redagował artykuł „PRESSURE”. C.G. Daugherty, lekarz medycyny, specjalizuje się w medycynie pracy, jest lekarzem nurkowym. Ann KRISTOVICH, DDS, jest chirurgiem, lekarzem wojskowym przy projekcie Zacaton oraz płetwonurkiem. Jim BOWDEN jest instruktorem nurkowania na Uniwersytecie Texasu oraz autorem większości materiałów użytych w artykule.

 
tłumaczenie: Sylwia WROŃSKA
Tomasz WRÓBLEWSKI